Bez wielkiego rozmachu, fanfarów, fajerwerków. Po prostu zaczynam. Robię mały krok do opowiadania prostych historii. Archiwizowania przemyśleń, obserwacji, zachwytów. Krok w stronę dzielenia się małymi przyjemnościami i potknięciami. Myślami, które kłębią się w głowie, jak pod pokrywką gotującego się garnka. Które się snują trochę jak chmury nad czołem. Które grzeją jak kominek w chłodny wieczór.

Robię pierwszy krok. Na dobry początek.

I zapraszam Cię na wspólny spacer tą ścieżką. A dokąd nas zaprowadzi – zobaczymy.